Drogie koleżanki i koledzy!

Towarzyszki i towarzysze!

Przyjaciele i osoby!

 

Bardzo ubolewam nad tym, że nie mogę być tutaj z Wami by razem dawać odpór zarazie, która po raz kolejny zaczyna atakować świat. Zarazie, której uosobieniem jest tchórzliwy mord na towarzyszu Chrisie Hanim dokonany przez polskiego uciekiniera – Janusza Walusia.

 

Nie zamierzam się dalej rozwodzić na jego temat. Nie chce dokładać cegiełki do romantyzowania człowieka, który zabił bohatera walk o wyzwolenie RPA, człowieka, który porzucił własną żonę i dziecko. Człowieka, który sam będąc obcym w obcym kraju pogrążył się w ksenofobii dla uznania środowisk, które i tak pluły na niego z góry. Środowisk, które nie bały się zamordować siedmiuset uczniów podstawówki strzałami w plecy z helikoptera tylko za kolor skóry, ale bały się stanąć twarzą w twarz z towarzyszem Hanim i go zabić.

 

Zamiast tego wolałbym żebyśmy uczcili minutą ciszy pamięć Towarzysza Haniego. Przywódcę Komunistycznej Partii Południowej Afryki. Dowódcę Umkhonto we Sizwe – zbrojnego ramienia Afrykańskiego kongresu narodowego. Następce Nelsona Mandeli. Niechaj pamięć o nim i jego zasługach dla wyzwolenia RPA i ludzi pracy pozostanie na zawsze w naszej pamięci! W środowiskach neofaszystowskich i reakcyjnych mówi się, że zabójca towarzysza Haniego to ostatni wyklęty. Zgadzam się z tą tezą. Zarówno tak zwani wyklęci jak i Janusz Waluś dokonali zbrodni by stać się w swoim mniemaniu bohaterami i zbawcami, a w rzeczywistości stając się bandytami. Wrogami swoich społeczności. Zagrożeniem dla jedności międzyludzkiej. Doprowadzili do sytuacji, w której sąsiad bał się sąsiada, brat bał się brata, chrześcijanin chrześcijanina. Wszyscy pamiętamy zbrodnie band leśnych z NSZ. Bandytów takich jak Łupaszka, Ogień, Bury… Wszystkie one wyrosły z faszyzujących postaw narodowych. Nie pozwólmy na powtórkę z historii! Nie pozwólmy na powrót ksenofobii, nacjonalizmu i szowinizmu! Wszyscy razem musimy dać im odpór nie tylko tutaj, ale i w naszych domach, szkołach, zakładach pracy!

 

Z antyfaszystowskim pozdrowieniem,

 

Filip Stojanowski

 

Partia Socjaliści

 

dnia 04.05.2017